Oxfordy Oxonian Cracks

  • 35
  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41

MODEL: .OxoniAnki 01/2019
WERSJA: Cracks
TYP: półbut
KOLEKCJA: wiosna/lato 2019
RODZAJ SKÓRY: skóra bydlęca 

Oxonian Crack to klasyczny czarny oxford z nieklasyczną nutą, bo jest wsuwany – nie ma tradycyjnego języka i sznurowania. Na podbiciu zamiast wiązania znajduje się rozcięcie eksponujące stopę i ułatwiające wkładanie buta. Kobiece kopyto o lekko wydłużonej formie nadało temu półbutowi klasę. Szpiczasty nosek wygląda elegancko i szykownie. Od strony zewnętrznej pod kostką linia cholewki nie jest półokrągła, a poprowadzona w kąt ostry. Największą ozdobą tego czarnego klasyka są print w czarne groszki na białej podszewce oraz pozłacane usta w formie pina, który wedle upodobań można przypiąć w dowolnym miejscu albo odpiąć i nie nosić wcale.  

Wierzch cholewki został wykonany ze skóry naturalnej o gładkiej fakturze. Zapiętek, podszewka i wkładka są gładkie, także skórzane. Miękka, plastyczna wyściółka dopasowuje się do kształtu stopy i zapewnia wysoki komfort podczas chodzenia. Podszewkę stanowi wzorzysty materiał włókienniczy – to stuprocentowa bawełna, a czarna podeszwa jest z tworzywa syntetycznego. Wykończona jest niewielkim otokiem, a obcas ma 2,5 cm.

Każda para naszych butów pakowana jest w woreczek z tym samym wzorem co na bucie i ma również swój numer. Jedyny, niepowtarzalny numer, a wraz z zakupem otrzymujesz od nas, Droga #mashgirl certyfikat autentyczności produktu. Teraz pozostało Ci tylko wybrać rozmiar :)

Wskazówka: Rozmiar zawyżony. Sugerujemy zakup rozmiaru mniejszego.
Informujemy, że kolory na zdjęciach mogą się nieco różnić w rzeczywistości. 

Tabela rozmiarów:


Zasady pielęgnacji znajdziesz tutaj:
http://mashoes.pl/strona/pielegnacja-obuwia 

Moja opinia o… oxfordach

Arletta: Pierwsze oxfordy trafiły do mojej szafy dziesięć lat temu. To były czarne klasyki, wiązane, z delikatną perforacją nawiązującą do ozdób w brogsach. Nosiłam je często i do wszystkiego – to był czas, kiedy totalnie nie tolerowałam butów sportowych, więc oxfordki mi je zastępowały. Ze spodniami w kant i marynarką lub kardiganem tworzyły taki dodający mocy, męski kostium. Który był jednocześnie jak moja druga skóra, tak dobrze się w nim czułam. Ten faktor męski w oxfordach jest dla mnie najbardziej pociągający i magnetyczny. Idealnie podkreśla pełnię kobiecości. Przełamie nawet najbardziej romantyczną stylizację jako detal składowy power looku. Oxfordy są wygodne jak sneakersy, ale dodatkowo mają coś, czego brakuje adidasom – pierwiastek elegancji. Dlatego sprawdzą się w najbardziej ekstremalnie biurowych, biznesowych, korporacyjnych, zawodowych sytuacjach. To buty dla silnych, niezależnych kobiet, które pójdą w nich prosto do celu i z łatwością po największy sukces.

Ruda:

Właściwie nie wiem co napisać, bo Arletta tak wszystko świetnie ujęła, że podpisuję się pod tym obiema nogami i butami też. Uwielbiam męskie półbuty w damskim wydaniu. Są eleganckie, ponadczasowe i pasują do wszystkiego. Kiedy pierwszy prototyp tego modelu przyszedł do nas z produkcji zakochałam się, a że kochliwa ze mnie kobitka, zwłaszcza jeśli chodzi o buty, to wiecie. Nie mogło być inaczej! Ale! Tak wygodnych butów to ja jeszcze nie miałam. Idealnie skrojone, dopasowane do nogi, po prostu leżą wspaniale. To mój must have tego sezonu i nie wiem jak ja funkcjonowała bez nich do tej pory :) 

Historia powstania

Czarne oxfordy Oxonian Cracks (OxoniAnki Kraksy)

Chyba nie ma takiego modelu butów, którego nie chciałybyśmy zaprojektować. Jak na prawdziwe butoholiczki przystało, każdy fason poddałybyśmy swojej interpretacji i wizji. Tym razem inspiracji szukałyśmy w męskiej szafie. Kiedy wybierałyśmy kolejny model, szybko pomyślałyśmy o oxfordach. Mają bowiem wszystko, czego potrzebuje od butów kobieta sukcesu. Chciałyśmy połączyć w nich tradycję z nowoczesnością, formalność z modą i wygodą oraz męskość z kobiecością. Wzornictwo butów tego typu ma męskie korzenie. Nie byłybyśmy sobą, gdyby nasze oxfordy były tradycyjne. Występują w dwóch wersjach: wsuwanej i wiązanej. Każda z nich to nasza wariacja na temat klasyki. To klasyka zmiksowana z MASHową wizją.

Chciałyśmy, aby czarne były skrajnie minimalistyczne. Dlatego je maksymalnie uprościłyśmy i pozbawiłyśmy typowych elementów oksfordzkich – nie posiadają sznurowania i języka, lecz to nadal czarne oxfordy. W miejsce tego, dokładnie na środku, mają pęknięcie – szczelinę, której zawdzięczają swoją nazwę. Z nią stopa wygląda smukło i seksownie. Poza tym historia obuwnictwa mówi, że oxfordy ewoluowały od „buta oksońskiego” – półbuta z bocznymi rozcięciami zamiast sznurowadeł – i ten oxonian boot stał się inspiracją dla głównej nazwy modelu. 

Mimo braku wiązania Cracksy dobrze się trzymają nogi. Ich konstrukcja jest idealnie dopracowana. Mają nietuzinkową linię – są wykrojone inaczej niż wszystkie oksfordy. Od strony zewnętrznej pod kostką linia cholewki się załamuje, nie jest półokrągła, a wyostrzona, co było naszym celowym zabiegiem, bo nadaje tym półbutom wyjątkowego smaku. Zależało nam także, by fanki ozdób miały swoją „wisienkę na MASHowym torcie”, dlatego do czarnych oxfordów dodałyśmy niewielkie, pozłacane usta w formie pina i wzorzystą podszewkę.

Ich nazwa może być zarówno zabawną analogią, jak i przekorną antonimią do crocsów, budzących wiele kontrowersji w świecie mody piankowych, dziurkowanych klapków do ogródka, na basen i do chodzenia po domu. Nasze skórzane Cracksy są oburzająco… piękne i wielofunkcyjne, bo nadają się do wyjścia na salony, ścianki i do wchodzenia po szczeblach kariery. W Cracksach MASH zderzają się ponadczasowa elegancja, najnowsza moda, supernowoczesny minimalizm i wychodzi z tego niezła fashion kraksa!

Miłego noszenia, nasza #mashgirl


Brak produktów

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów